Uwielbiam decupage, szydełko, haft i wszystko inne co zostało wykonane z pasją... Jeśli masz chwilkę, zapraszam Cię na handmade mamy na wychowawczym...

2015/01/21

Malutki kroczek do przodu

Od ok 2-3 lat jestem właścicielką maszyny do szycia. Na temat szycia i samej maszyny wiem tyle, co moja 4letnia kruszyna :)) czyli nic :) dlatego też, do tej pory mój wspaniały prezent stał w kącie i zerkał obrażony na mnie ilekroć zblirzyłam się dostatecznie blisko. Jesienią zaczełam odkrywać jak piękne są wszystkie uszyte zawieszaki, zabawki i poduszki dekoracyjne. Wtedy pomyślałam, kurcze mam maszynę, czyli to połowa sukcesu a reszty może się nauczę??? i postanowiłam, wraz ze styczniem startuję z nauką :))a to co widzicie na foto poniżej to moje pierwsze stwory... duuuuzo nauki jeszcze przede mną, musze zaprzyjaźnić się z nitką która się zrywa od nierównego naciskania na pedał,  nauczyć się dobierać tkaniny o plikacjach nie wspomnę....
tak sobie myślę udało się z rolkami, może uda się i z szyciem? 
Pozdrawiam was serdecznie :)))))





23 komentarze:

  1. Wyszlo super kot jest świetny, myśle sobie ze trudno jest szyć wiec podziwiam

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne- lepsze niż moje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. No,no. Początek naprawdę świetny. Masz fach w ręku ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. moje gratulacje szyjątka są super trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie narzekaj, stworki bardzo udane:)
    Nitka zrywa się też gdy jest złe napięcie w czółenku i w kółku nad igłą, przez który przechodzi nitka. Ale wszystko ogarniesz i bardzo szybko:) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja Droga, ja też mam maszynę od kilku miesięcy. Śliczniutka, nowiutka w pudełeczku. I tak sobie od zakupu stoi. Mam nadzieję, że w końcu coś uszyję :))
    Twoje stworki są śliczne. Gratuluję odwagi i czekam na więcej :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jestem właścicielką maszyny zdecydowanie dłużej, ale na odkurzaniu jej mój kontakt z tym urządzeniem zazwyczaj się kończy, chociaż jak widzę, jak u Ciebie, co można z takiej maszyny wyczarować to zawsze nabieram chęci do nauki:) Gratuluję postępów i życzę wytrwałości:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne pluszaki Ci wyszły, chciałabym tak umieć :) U mnie też maszyna zakupiona i stoi, czekam na odpowiedni czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne, ja też szyję od niedawna, ale widzę postępy. Jak to się mówi trening czyni mistrza. Twój decoupage jest cudowny, na pewno i w szyciu będziesz perfekcyjna:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Serduszko, nie bądź taka skromna. Wyszło Ci pięknie. Najważniejsze, że podjęłaś próbę i się nie zniechęcasz. Jeśli tak zaczynasz to boję się, co zobaczę w następnych postach :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój plan na ten rok również obejmuje naukę szycia - maszyna już kilka miesięcy stoi i czeka... ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. "manie" maszyny do szycia i "umienie" to naprawdę dobra rzecz
    ile to się oszczędza na szyciu firan, zasłon, wszyciu nowego suwaka czy chociażby zwykłym podłożeniu za długiego ciuszka :-)

    ze o szyciu takich szyjątek nie wspomnę :-D

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziewczyny, dziekuję za tyle miłych słów!!! myslałam, że tylko ja tak 'sprytnie' zabieram się do nauki szycia :) a widze ze jest nas więcej :))) od razu mi lepiej :)) to co moje drogie może, ten rok, będzie rokiem nauki szycia? bo od dawna wiadomo, że w grupie siła :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyszło naprawdę zawodowo:) Świetny dobór materiałów. Powodzenia przy dalszych pracach:)
    Pozdrawiam
    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
  15. Doskonale sobie poradziłaś ! :-) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przesadzaj, ja tu widzę piękne rzeczy! Lepiej zobacz, jakie potwory szyłam na początku:) Powoli do wszystkiego dojdziesz:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajnie wszystko wygląda :))
    Ja też od jakiegoś czasu jestem posiadaczką maszyny i może wreszcie się zmobilizuję do jej użycia :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Super beautiful!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. super wyszly. trzymam kciuki za Ciebie i siebie bo rzeczywiscie podobny etap mamy. co do zrywania nici zagladnij tu:http://firannaszyje.blogspot.com/2014/06/gdy-zrywa-sie-gorna-nickrotki-poradnik.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak na pierwsze szyjątka to wszystko wyszło Ci bardzo dobrze. Dla uzdolnionych pod kątem artystycznym każde rękodzieło to nic trudnego, trzeba mieć tylko dużo cierpliwości i chęci i wszystko pójdzie dobrze! :) Ja skończyłam technikum odzieżowe, natomiast moja mama i bratowa też szyją ale to są samouki! I wszystkie szyjemy na tym samym poziomie, więc niekoniecznie trzeba skończyć od razu szkołę, żeby być w czymś dobrym :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo dziekuję za danie nadzieji :))) zawsze chciałam szyć, tylko odwagi było brak, może teraz sie uda :)
      A za link bardzo dziekuje!! cos dla mnie łopatologicznie:) wszystko jasne :) pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  21. Teraz to juz z górki, wiem cos o tym bo sama niedawno zaczelam :) swietnie ci poszło, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Google+ Followers

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...